Archiwum: ‘Zmysłowy związek’

 

Pole Dance, czyli taniec na rurze to od pewnego czasu jeden z najpopularniejszych rodzajów erotyczno-sportowej aktywności dla pań. Jeśli już zdecydowałyście się na trening pole dance pamiętajcie, że wygląd jest równie ważny, co umiejętności.

Pole dance już od dawna nie jest niszową aktywnością zarezerwowaną dla pań zatrudnionych w klubach erotycznych. To obecnie dyscyplina sportowa, w której odbywają się mistrzostwa, nie mająca już nic wspólnego z wiciem się wśród pijanej publiki podrzędnego lokalu. To także sposób na kształtowanie zgrabnej sylwetki podczas świetnej zabawy. I doskonała metoda odkrywania własnej kobiecości po to, by można było wykorzystać zdobyte umiejętności na przykład do podkręcenia swojego faceta. Nie wierzycie? Cóż, wystarczy powiedzieć, że na rurze tańczą m.in. Eva Longoria, Britney Spears, Paris Hilton, Kate Moss, Kate Hudson czy Kristen Stewart, a Demi Moore dzięki zdobytym umiejętnościom owija sobie wokół palca ponad dekadę młodszego Ashtona Kutchera…

Uspokajamy – wcale nie musicie montować w swojej sypialni rurki, jak to zrobiła kiedyś Pamela Anderson, choć jeśli macie taką możliwość – warto się zastanowić ;) . Możecie skorzystać z klubów i szkół pole dance, gdzie gibkie, wysportowane i seksowne instruktorki nauczą Was podstawowych figur i technik tańca na rurce, które potem możecie zademonstrować – we własnej sypialni. A żeby efekt był powalający – warto wystąpić w komplecie go-go, który rozpali męskie zmysły do czerwoności. Bez względu na to, czy wybierzecie kusy topik i ultrakrótką mini, lateksowy komplecik typu biustonosz i majteczki czy też siateczkową, prześwitującą bluzkę i pas do pończoch – strój podkreśli Waszą kobiecość i wyeksponuje to, co chcecie pokazać w tańcu. A możecie pokazać wiele – dosłownie i w przenośni…

Jak sprawić przyjemność mężczyźnie? To pytanie zadają sobie miliony kobiet na świecie. Konia z rzędem temu, kto wymyśli na to uniwersalny sposób. Czasem zdarza się wyjątkowo „trudny egzemplarz”, którego trudno przekonać do pewnych rzeczy. Co wtedy robić?

Przysłowie głosi, że kobieta powinna być damą na salonach i dziwką w sypialni. No dobrze, a co jeśli sypialniana dziwka spotka się z łóżkowym gentlemanem? Ponoć przeciwieństwa się przyciągają, tylko jak rozwiązać konflikt interesów, gdy partner kręci nosem na to, że pod poduszką trzymamy kajdanki, z szafki na bieliznę wypadają dziesiątki lateksowych stringów okręconych wokół pejcza, a na półce nad łóżkiem stoi dumnie trzydzieści rodzajów lubrykantów, na każdy dzień w miesiącu inny? Bogata fantazja partnerki może być w takich sytuacjach przekleństwem zamiast błogosławieństwem, a oporny kochanek niełatwo przekona się do każdej perwersji większej niż zapalenie lampki nocnej „w trakcie”.

Wiele pań będących w związku z łóżkowym gentlemanem obawia się, że proponując urozmaicenie miłosnych igraszek akcesoriami odstraszy swojego partnera i ochota na miłosne igraszki zniknie. Niekoniecznie musi tak być – wielu mężczyzn jest otwartych na nowe propozycje i podniecają ich wszelkie odmiany. Nawet ci panowie, którzy niekoniecznie lubią być zaskakiwani, mogą entuzjastycznie zareagować na propozycję wprowadzenia ciekawej zabawki do gry wstępnej. Pamiętajmy jednak, że w przypadku „pana opornego” trzeba zacząć od naprawdę delikatnych urozmaiceń, jak np. satynowa opaska na oczy, która pomoże spełnić fantazje o kobiecej dominacji. On woli dominować? Nie ma problemu, w takim razie może delikatne, biżuteryjne kajdanki? Jest romantycznym artystą? Z pewnością spodoba mu się czekolada do malowania ciała! A może lubi klimaty retro? W takim razie szal boa będzie doskonałym uzupełnieniem stroju, w którym przełamiesz jego zahamowania. Albo – jedynym elementem takiego stroju… Bo choć nie każdy chłopiec lubi zabawki, to w każdym mężczyźnie tkwi skłonny do figli łobuziak!

 

 

Długie, smętne, zimne jesienne wieczory… Brr! Ale jest druga strona medalu – szybko nadchodzi zmrok, a po zmroku sypialnia kusi, aby zaszyć się w niej nieco wcześniej…

Długie jesienne wieczory to idealna pora na to, aby wydłużyć nieco czas spędzany w sypialni. I nie, nie chodzi nam o to, żeby zaspać rankiem i nie wstać do pracy. Warto wykorzystać krótsze dni, aby wprowadzić do miłosnych igraszek nieco pikanterii – z pomocą erotycznych dodatków. Perwersje czas zacząć!

Nietzsche mawiał, aby idąc do kobiet nie zapominać pejcza. Na pejcz jednak przyjdzie pora później, może zacznijmy od czegoś nie kojarzącego się od razu z filmem „120 dni Sodomy”. „Zaproszenie” do sypialni ciekawych, podniecających akcesoriów doda nieco pikanterii atmosferze i otworzy partnerów na nieco inną, bardziej niegrzeczną stronę ich związku. Wiele osób jest przeciwnych tego typu „udziwnieniom”, gdyż sądzą, że dwoje kochających się partnerów zupełnie wystarcza jako „wyposażenie” sypialni, a dodatkowe perwersje, erotyczna odzież przeznaczona tylko i wyłącznie do tego, by ją na chwilę założyć i zaprezentować przed partnerem czy partnerką, czy też skomplikowane zestawy erotyczne niekoniecznie służą wzajemnym relacjom. Tymczasem psychologowie i seksuologowie są zgodni, że odrobina wyuzdania może nie tylko przegnać nudę z sypialni, ale także otworzyć partnerów na nowe, nieodkryte wcześniej sfery, możliwości i doznania. Nie muszą to być przecież od razu akcesoria niczym z filmów sado-maso, można zacząć np. zabawnej, jadalnej bielizny, która bez wątpienia ubarwi (i osłodzi!) grę wstępną. Odrobinę niegroźnej perwersji można wprowadzić rozpylając przed igraszkami woń ulubionych perfum czy feromonów, które zachęcą do igraszek w pościeli lub też wyganiając partnera lub partnerkę z łóżka i zachęcając do miłosnych zmagań np. na kuchennym stole czy na podłodze w salonie. Ciekawą alternatywą gry wstępnej (albo jej elementem) może być masaż erotyczny – obecnie produkowane żele intymne służą przecież także do masażu, mają przyjemny zapach i różnorodne smaki, a więc z powodzeniem mogą być wykorzystane w trakcie łóżkowych zabaw. Podobają Wam się dalekowschodnie praktyki? Polecamy Kamasutrę – tam znajdziecie więcej informacji na temat masaży erotycznych i wiele więcej. Nie bójcie się, nie zmienicie się od tego w łóżkowych joginów ani fanatyków tantry, przecież tu chodzi tylko o urozmaicenie! A jeśli macie ochotę na coś zupełnie innego – pobawcie się w grę erotyczną. Gorące scenariusze wyłączą wszelkie zahamowania i podgrzeją atmosferę do czerwoności. A więc – do sypialni – marsz!

 

 

Nawet najbardziej ognistym kochankom zdarza się nieco wyhamować na ostrym zakręcie, a jak wiadomo wiatr potrafi płomień przygasić. Dolejmy więc trochę olejku do ognia!

Istnieje wiele sposobów, dzięki którym można podkręcić atmosferę w sypialni, gdy przypadkiem powieje w niej nudą. A nudą czasem zawieje nawet tam, gdzie do niedawna płonął ogień namiętności. Nie ma w tym nic dziwnego – zdarza się, że a to zdrowie nie pozwoli, a to stres związany z pracą obniży libido, a to inne okoliczności na chwilę uśpią łóżkowego demona… Co w takich sytuacjach robić?

Fora internetowe, popularne serwisy czy kolorowe magazyny aż kipią od porad. Część z nich można włożyć między bajki, inne nastrajają zbyt pesymistycznie, bo przecież chwilowy brak ognia w sypialni nie oznacza, że trzeba załamywać ręce i rezerwować termin na terapię. Czasem wystarczy zadbać nieco bardziej o nastrój, poświęcić trochę czasu na to, aby rozpalić na nowo płomień namiętności. Zmysłowa muzyka, rozpylone w sypialni feromony, niby przypadkiem stojący na półce olejek do masażu czy palące się w ramach troski o środowisko świece zapachowe – aż robi się gorąco na samą myśl! Wystarczy nieco fantazji i kreatywności, aby leniwie kołyszącą się na falach związku łódeczkę miłości rozkołysał prawdziwy sztorm.

 

 

Wiadomo, ile kochanków, tyle upodobań. Pomysłów jest tak dużo, jak erotycznych fantazji; można np. zmienić całkowicie wystrój nudnawej nieco sypialni, dodając trochę ognistych kolorów, jak czerwień czy róż, które nastrajają na miłosne igraszki dużo łatwiej, niż spokojna zieleń czy zimny błękit. Czerwona poduszka, czerwone prześcieradło, czerwona zasłonka, czerwona koszulka nocna… Warto też rozejrzeć się po miłosnym gniazdku i zobaczyć, czy aby coś nie psuje naszego feng shui. Obok poduszki leży paczka chusteczek higienicznych? Może warto zamienić je na seksowną opaskę na oczy, niby niedbale porzuconą, a jednak wiodącą na pokuszenie? Albo położyć na szafce nocnej grę erotyczną, która zaciekawi nawet najbardziej zmęczonego po pracy mężczyznę…? Popuśćcie wodze wyobraźni, długie jesienne wieczory przed nami, chyba nie chcecie spędzać ich przed telewizorem? ;-)

 

SiSi.pl - tylko sexy i oryginalne modele. Seksowna bielizna erotyczna, ekskluzywna bielizna damska i męska, szpilki erotyczne, feromony, kostiumy i przebrania, bodystocking, pończochy, biżuteria Swarovski. Zamów w sklepie internetowym lub kup w Warszawie.